W tak sprzyjających okolicznościach przyrody
spotkali się:
- panicz z dobrego domu, ułożony z temperamentem, zacny i urodziwy, z pyska bije pomieszanie szelmostwa i przedwojennej etykiety -
EKSPONAT v.h. Goralenhof, dla przyjaciól Ponti lub Pączek (dla nas Pączek
)
oraz panna z zacnym rodowodem, krwi jakże błękitnej, humorzasta jak hrabianka i dostojna conajmniej jak magnateria na trzeci dzień biesiady, z pyszczka bije dosadność, miłość do piłki i jedzenia - HETMANKA z Kuny, dla przyjaciół Reja
Po 58 dniach, 4.09, świat ujrzał (bo one jeszcze nie, wszak oczka zamknięte) trzech chłopców oraz dwie pannice. Chłopcy za nic mieli dobre wychowanie "Pana Ojca", bo przepchali się na świat pierwsi, suczki urodziły się za nimi. Poród tyleż emocjonujący co męczący trwał łącznie ok. 18 godzin. Gromadka czuje się już dobrze, je łapczywie, śpi krótko, je jeszcze łapczywiej, czyli nikomu nie wciśniemy kitu, że to nie PON-y
A teraz... misie z okienka
Piesek 1 biało-płowy
Piesek 2 biało-płowy
Piesek 3 biało-płowy
Suczka 1 biało-czarna, płaszczowa
Suczka 2 biało-płowa
"Najlepiej śpi się na łapie mamy"
Ogonki są i zostaną długie (tak mamy kundelki
). Na razie żyją własnym życiem, więc mamy 10 osobowości.
"Walcząc o jedzenie nie bierzemy jeńców"
Jeden piesek chciał ułatwić zadanie weterynarzowi i ma "znamię dla rzeźnika", ale ogonek zostanie cały
"Bracia"
"Młodsze siostry jedzą w drugiej turze"
Pełne brzuszki
i filmik
http://pl.youtube.com/watch?v=Noaa1R_0bFg





A jednak marzenia się spełniają 






)